SSDC 2018. Podsumowanie.

San Diego Comi-Con się zakończył i chyba to jest najlepsza pora by podsumować ten event. Ale wpierw wyrzućmy te nie zbyt miłe wiadomości, które zdarzyły się podczas tego conu (link, do artykułów, gdyż nie chcę się na ten temat wypowiadać: zwolnienie Jamesa Guna, scam Butcha Hartmana z OAXIS Enterteiment i rewelacja, że Starscream z nadchodzącym Bumblebee to Nie-Starscream.

OK, teraz skończyliśmy z narzekaniem i teraz możemy przechodzić do newsów i do ... dalszego narzekania.

Titans


Oglądaliście Młodych Tytanów? A, czy ogładaliście Teen Titans GO! (Młodzi Tytani Akcja!)? A słyszeliście o tej kreskówce? Jeśli tak, to być może jesteście zaznajomieni z tym, że "TO JEDNA ZNAJBARDZIEJ ZNIENAWIDZONYCH KRESKÓWEK", czy coś takiego. Pytam, gdyż najwidoczniej twórcami serialu aktorskiego o Tytanach, są sami hejterzy TTG!, narzekający na brak powagi w tam tym serialu.
Nie żartuję, gdy pierwszy raz zobaczyłem ten zwiastun, to wziąłem to za jakiś fanfilm, autorstwa jakiegoś hatera TTG!, który chciał zrobić Tytanów, jacy powinni być. To jest jak Power/Rangers, TYLKO NA SERIO!
I tak, mam parę problemów z tym zwiastunem, zatem przejdźmy do rzeczy:

  • Myślałem, że po porażce z Batman V Superman, to się juz nauczyłeś się na swoich błędach i zrozumiałeś, że DOJRZAŁE, to nie to samo co EDGY.
  • Powód dla, którego wziąłem to za fanfilm, to fakt, że choć jest przepełnienie wulgaryzmami i krwią, to postacie wciąż noszą swoje komiksowe kostiumy i przez co wygląda to jak misz masz dwóch klimatów, które się nie mieszają.
  • Wiecie, chyba się zorientowałem, dlaczego to ma być mroczna inkarnacja. DC znów kopiuje Marvela. A konkretniej seriale Marvela na Netflixie. I jak zwykle nie zrozumieli co tam tych serialach działało, a co nie.
  • "FUCK BATMAN!" Yeach...

To jest trochę ironiczne, że zjednej strony mamy Tytanów, którzy są tak głupi, że nie śmieszni, a z drugiej ( z tego co widać) będziemy mieć Tytanó tak głupich, że asz śmiesznych. (ironia) Titans miało być jednym  z flagówych seriali, by przyciągnąć widzów na planowany serwis internetowy DC, ale najwidoczniej efekt jest odwrotny. Kto wie, może sam trailer jest fatalny, ale serial może wciąż być dobry. Zobaczymy. ALE, NA DOBREJ, TO JUŻ OSTATNIA ZŁA WIADOMOŚĆ ZWIAŻANA Z DC. Wiem, szok!

Young Justice: Outsiders


Jeśli Titans, nie przekonuje was do serwisu DC, to może przekona was fakt, że YOUNG JUSTICE POWRACA! (chociaż w Polsce, to może zadebiutować na Netflixie, więc nieważne). Tak, jeden z najlepszych seriali animowanych DC powraca po pięciu latach jego skasowania. To, jak również Samuraj Jack udowadniają, że rzeczy, które niesłusznie dobite, nie zostają martwe na stałe.
Jeśli nie oglądaliście, tego serialu w cześniej, to streszczając, tak by nie zaspoilerować, to jest powyżej wspomniane Titams, ale zrobione dobrze. A konkretniej opawiada o drużynie nastoletnich bohaterów, w których w skład wchodzą pomocnicy herosów z Justice League (czyli, Robin, Kid Flash, Aqualad, Superboy, Martian Girl, Artemis, Red Arrow i wielu innych członków, którzy z czasem dołączają). I tutaj zaprzestane, gdyż naprawdę polecam obejrzeć najlepiej na ślepo. Mogę jeszcze powiedzieć, że Young Justice słynie z tego, jak świetnie jest on napisany i z animowany jak również, że stanowi jeden wielki tribute do całego uniwersum DC.
Fabuła trzeceigo sezonu (i postaram się najmniej spoilerować jak ro możliwe), ma najwidoczniej rozwikłać się w okół drużyny Outsiders, i ma to być podobno ostatni sezon, by zakończyć tę historię. Jeśli tak, to mam nadzieję, że skończą na satysfakcjonującej nucie.
Jeśli, jesteście zainteresowani obejrzeniem, lub przypomnieniem serialu to jest dostępny na Netflixie. A teraz filmy i tu jest cud, gdyż po kiepskim Justice League, tutaj nie mam wiele do narzekań.

Aquaman


KOLEŚ CO GADA Z RYBAMI! Aquaman jest akurat ofiarą bycia żartem, ze względu na tą jego umiejętność. Czy słusznie? Według mnie nie. Osobiście, nie jestem fanem tego żartu. Nie jestem jakimś wielkim fanem Aquamana, ale w wersjach, w których go widziałem: a to badass z kreskówki Liga Sprawiedliwych, czy zabawnego poszukiwacza przygód z Odważnych i Bezwględnych. Ale, nie znoszę, tego żartu, gdyż on okropnie nadużywany. Przez co, postać, które może być dobrze napisana jako król Atlantydy, jest doprowadzana do żartu. Ale, czy kontrolowanie ryb to nie jest głupia moc. Może, aleeee...
OK, wracajmy do zwiastunu. Zatem ten film będzie najwidoczniej originem Aquamana z DCEU Worlds of DC. No wiecie tego z Justice League, który jest grany przez Jasona Mamoa, który bierze swój wygląd z lat 90, by, no być cool (jeszcze mu brakowało haka zamiast ręki. Nie żartuje Aquaman w tam tych czasach stracił rękę). I choć nie widziałem jeszcze Justice League, to Mamoa zagrał tam całkiem dobrze, choć podobizny z Thorem były nie do z ignorowania. Sam zwiastun nie wygląda zbyt na takie "must-see", ale mogę powiedzieć, że według mnie wypada na plus. Film będzie reżyserowany przez Jamesa Wana, który bardzo uznanym rezyserem z tego co słyszałem i jeśli Warner Bros, da mu wolną rękę to może nas czekać ciekawe kino. Plus, Black Manta wygląda świetnie.


Shazam!


NA TEN FILM CZEKAM NAJBARDZIEJ! Dlaczego? Gdyżj jest to jest 100% dowód na to, że Warner Bros, w końcu wzięło się garść za swoje filmy.
Shazam! jest ekranizacją komiksu, w której głównym bohaterem jest 12-letni chłopiec, który uzyskał magiczną moc, dzięki której, jak powie słowo "SHAZAM" zmienia się w potężnego herosa, który siłą i mocami może rywalizować z Supermanem. SHAZAMa! (ciekawostka, oryginalnie miał na imię Kapitan Marvel, ale zostało ono zmienione, by go nie pomylić z postacią z innego wydawnictwa. Teraz tylko się zastanawiam, jak się może przedstawić, bez przypadkowej transformacji).
Sam pomysł by zrobić o chłopcu, który zmienia się w pełnoprawnego superbohatera według mnie jest świenty, gdyż nie mieliśmy jeszcze takiego w filmach, oraz to pokazuje słynną fantazję dzieciaka by zostać superbohaterem. W dodatku zwiastun w sam sobie jest uroczy (choć nie podona mi się dopbór muzyki), a aktor grający Shazama (Zachary Levi) świetnie do tej roli pasuje. Oczekuje dobrego filmu familijnego.

Dragon Ball Super: Broly



Chociaż nie dorastałem z Dragon Ballem, to jak już się z tą zapoznałem, to mam doniej mimo wszystko wielki sentyment. Głównie dlatego, że stanowiła mój początek jako fana anime. Dotychczas obejrzałem wszelkie możliwe seriale i kinówki z tego świata, jak również nowsze filmy oraz nowe anime Dragon Ball Super, które mi się podobało (pomimo pierwszych 25 odcinków). A teraz będziemy mieć nowy film, który z tego co widziałem wygląda według mnie najlepiej ze wszystkich animacji Dragon Balla, z prostą ale płynną animacją. W dodatku fabuła ma opierać się również o genezę Sayan i być może będzie trochę więcej fabuły niż samo mordobice przez godzinę... No, tak może. Gdyż teraz dochodzimy do słonia w pokoju.
Broly. Przypomnienie, bo lubię to robić. Broly, to jest najbardziej rozpoznawalna postać z Dragon Balla, która występowała głównie w trzech kinówkach (2 z 3 były kiepskie). Zyskała swoją sławę, ze względu na bycie wielce wspominanym w anime Legendarnym Super Sayanem, a konkretniej niekonicznym wyjaśnieniem dziury fabularnej w temacie Super Sayan, gdyż nie był to konkretnie jasne "czym mieli oni być". Choć Broly jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych, jest również najbardziej polaryzującą. Tak, ma on swoich krytyków. I trudno się nie dziwić, gdyż są dwie rzeczy, których ta postać jest winna: 1) nie ma osobowości. Na serio, powiedzcie my coś na temat Broly'ego poza faktem, że jest silni i cały czas się śmieje i krzycy "KAKAROOOOT!!!". 2) Powód, dla którego nienawidzu Goku, jest to że on płakał bardzo mocno jak byli bobasami i to Brolyemu przeszkadzało spać...
Ale, z innej strony twórca Dragon Balla, Akira Toryama ma zamiar przedstawić swoja własną interpretację tej postaci (co jest dziwne, gdyż już praktycznie mieliśmy Brolyego w Super. Tam był kobietą). Mimo wszystko jestem zatem ciekawy jak Toryama przedstawi tę postać i być może zrobi go bardziej ciekawego. Zobaczymy.

Godzilla: King of the Monsters


Nie jestem fanem Godzilli. Nie mówię, że jej nie lubię, ale żaden z jej filmów nie sprawił, że stałem się jej wielkim fanem. Godzilla z 2014 roku był fajny, ale z gadzam sie z krytyką o małem ilości tytułowego potwa, Shin Godzilla był nudny, film z lat 90 był ok, a anime z Netflixe byłe też ok. Ale, nie mówię, że żaden z tych filmów mi się wogóle nie podobał, gdyż każdy miał coś co mi sprawiało frajdę z oglądania. Albo design Godzilli był super, lub akcja była widowiskowa, albo rozwalina była wielka. Dlatego na nadchodzący film o Godzilli to czekam, właśnie by zobaczyć masę klasycznych potworów walczyły ze sobą i oczukję głupiej rozrywki, ale w donrym tego słowa znaczeniu. I hej, mam nadzieję po prostu, że dostaniemy poza Marvelem kolejne uniwersum kinowe z Godzillą i Kongiem na czele. I być może, Warner Bros, będzie mieć jakiś deal z Tsuburaya i wplotą w to uniwersum Ultramana? Haaaa? Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa?

The Dragon Prince



Teraz spójrzmy na produkcję na Netflxie, które zwróciły moją uwagę. The Dragon Prince jest adaptacją książki... i tyle o tym wiem. Jednak jestem zainteresowany tą kreskówką, gdyż: 1) jest kolejną animacją akcji, które w tych czasach są żadkością, 2) jest tworzona przez twórców Avatara i 3) ja chcę poprostu więcej takich produkcji od Netflixa. Jedyny problem jaki mam to animacja. W niektórych scenach jest według mnie dobrze stylizowana, jak takie ilustracje w książkach, to w większości przypomina mi takie anime w 3D, które stara się wyglądać jak animajca dwuwymiarowa, ale nadaje takie uczucie doliny niesamowitości.

Batwoman


CW ogłosiło, że najnowszy serial DC w produkcji to będzie Batwoman. Chociaż nie jest już tak na bierząco z tymi serialami (poza Black Lightningiem), to przynajmniej będę śledził newsy na temat tego serialu. I mam nadzieję, że będzie jakiś crossover z Supergirl. Oh, tak w ogóle, Batwoman jest lesbijką.


To jak, na razie wszystko o czym chciałem pomówić. Jest jeszcze parę informacji, które chciałem tylko wspomnieć, tak szybko:

  • Star Wars: The Clone Wars - nie jestem fanem Star Wars i ten serial oglądałem wywiurczo, ale cieszę się, że robią więcej odcinków, gdyż wciąż uważam to za jeden z lepszych elementów z epoki prequeli.
  • Voltron - był zwiastun 7 sezonu u podobno ma być to przed ostatni sezon. Jeszcze serialu nienadrobiłem, ale szkoda, że nie długo się kónczy. Choć od jego debiutu minęło z jakieś dwa lata i już ma z 6 sezonów. Wolałbym jakieś bardziej rozłożony grafik sezonów Netflix, gdyż przez to dobre seriale, będą się kończyć szybciej niż powinny.
  • Iron Fist sezon 2 - nieoglądałem pierwszego sezonu, ale podobno był fatalny. I nie, nie dlatego, że głównym bohaterem był białas. Mam nadzieję, że drugi sezon poprawi się po zmianie showrunnera i uczynią z Dannyego mniejszego dupka.
  • Steven Universe będzie miał film - zasługuje bardziej niż Teen Titans Go!

I to na razie tyle, i mam nadzieję, że tegoroczny Comi-Con was zainteresował nadchodzącymi produkcjami. Zatem do następnego razu.

Znalezione obrazy dla zapytania to be continued jojo

Komentarze