ThunderCats No!?

Znalezione obrazy dla zapytania thundercats roar

Jeśli przeglądaliście internet, bądź youtube'a, to być może natknęliście się na newsa, że powstanie kolejny reboot kultowej kreskówki z lat 80 "ThunderCats".

Znalezione obrazy dla zapytania thundercats

Dla tych, którzy nigdy nie słyszeli o tej kreskówce to chcecie, żebym was wprowadził. Zatem serial opowiada o grupie kosmicznych kotów, którzy uciekli ze swojej planety zanim wybuchła i wylądowali na nowej planecie, gdzie muszą walczyć z jakimś złym, królem, mumią. Tak, nigdy nie oglądałem tej kreskówki. Jedyne co oniej wiem jest to, że raz widziałem zwiastun jej rebootu z 2011 roku (o tym zachwilę), filmik Death Battle z He-manem i jej czołówkę z internecie, co muszę przyznać, wpada w uchę i chyba lepiej przedstawia serial, niz mój wcześniejszy opis.


(Wygląda jak anime. I podobnie jak anime, animacja w czołówce jest lepsza niż samym serialu)
  
Zatem, chociaż kojarzę tę markę, to nigdy jej nie oglądałem i nie mam do niej nostalgicznych więzi. To zatem czemu intereusje się faktem ich nowej kreskówki, skoro jestem co do marki obojętny. Cóż. Powiem tylko, że mam powody. Ale, mniejsza z tym. Czas porozmawiać, o naszym głónym daniu. REBOOT!

   

Ok, więc parę dni temu pojawił się zwiastun nowego serialu, o nazwie ThunderCats Roar!, który ma zadebiutować na Cartoon Network. A jeśli obserwowaliście co CN ostatnio lubi produkować, to rebooty dobrze znanych marek. Który przez wielu są krytykwane, za bycie mała śmiesznymi komedyjkami, które "beszcząszczą oryginał" (WIECIE O CZYM MOWA!). Jeśli przyjżycie się zwiastunowi i porównacie, go czołówką, możecie gołym okiem zauważyć, że coś jest nie tak. I jak klasycznie jeśli chodzi o rebooty, fani nie przyjęli tego zbyt ciepło. Teraz mówicie "No parą ludzi po 30 nie podoba się nowa kreskówka, która i tak nie była skierowana do nich. Czy to żecywiście jeste warte solowego postu na blogu?". Cóż może macie racje, tylko jeśli chodzi o tą część "nie podoba się" samo w sobie nie byłoby złe. Ale, tutaj nie jest to zwykłe narzekanie. Po pierwsze, jeśli przyjżycie się paskowi przy zwiastunie, to licznba dislikeów jest znieważająco dominująca. Po drugie, to "narzekanie" jest to drżenie się do nieba jak to jest najgorsza rzecz w historii, krzyczą jak dzisiejsze kreskówki są gówniane, atokują ludzi z przeciwnymi opiniami i wysyłają grożby śmierci do samych twórców i po prostu, nie mogą się o ni ZAMKNĄĆ! ZAMKNĄĆ! ZAMKNĄĆ! ZAMKNĄĆ! (przperaszam za tem wybuch, ale chciałem przedstawić jaki wielki shitstorm to wywowało). Phew.. Ok, zatem postaram się teraz przejść przez tą całą sprawę i podkreślę problemy z ta całą sytuacją. Wpierw samo żródło.

1. Moja opinia o ThunderCats GO!

Dobra, dobra, dobra. Tyle ludzi gada, jak ten serial jest okropny, choć nawet pierwszy odcinek nie wyszedł, więć narazie należy do wszystko najlepiej traktować jako pierwsze wrażenia. Zatem, co JA myślę o nadchodzącym serialu. Ale zanim powiem, to chcę ustalić, że JA NIE JESTEM HEJTEREM NOWYCH KRESKÓWEK, uważam, że każda dekada am swoje wady jak i zalety, a hejterzy pamiętają tylko dobre chwile z dzieciństwa przez różowe okulary, a obecnie jest wiele dobrych seriali animowanych. Mając to zgłowy, nowe ThunderCats mi się niepodobają. Wyglądy postaci są takie sobie, humor jest raczej żenująco nieśmieszny ("tnący kij" poważnie?) i ogólnie nie przypadło mi do gustu. I wiadomo, że pojawią się porównania do Teen Titans Go, jedynie co można porównać, to głównie koncepty seriali, gdyż poza tym rak narazie jest mało co do powiedzenia. Natomiast spotkałem się z komentarzami, że animacja jest taka jak ze Stevena Universe. Ja się z tym porównaniam nie zgadzam i osobiście mi to bardziej przypomnia OK K.O. Powód, dla którego nie zgadzam się z tym, jest to, że to w czym się stara odróżnić od swych poprzedników, jest odebabrenie muskulatury postaciom. I chociaż nie oglądałem, to mogę powiedzieć, że jedną z najbardziej charakterystycznych aspektów jest to - ThunderCats są sexy i muskularni. Roar nie są sexy, wręcz przeciwnie. W tym również uważam, że podobieństwa ze Steven Universe są trefne, bo ... I to jak na razie tyle co sądzę o samym reboocie, lecz jest pewna rzez, jaka mimo wszystko mnie zastanawia.

2. Czemu ThunderCats?

Ze wszystkich marek, jakie Cartoon Network, lub Time Warner, mogli zrebootować, czemu akurat ThunderCats. Znaczy, byłem kutlową kreskówką w latach 80. Ale, w tym rzecz latach 80. W przeciwieństwie do Transformers, Żółwi Ninja, czy G.I. Joe, TC nie było uzyskało tak wielkiej popularności, by być nabierzącą z od lat 80. I być może ludzie oglądali powtórki w latach 90, ale w tym rzecz, że nie jest to obecnie na tyle rozpoznawalna marka, która przyciągnęła by masę widowni tylko na podstawie nazwy. Przyjrzyjmy się zatem pozostałym rebootom, i powiem wam co je łączy. Młodzi Tytani - superbohaterowie z DC (szczególnie Robin), Atomówki i Ben 10 - najbardziej dohodowe marki CNa. Scooby Doo - ILE SERIALI TEN PSIAK MA! NAWET WASZE BABCIE GO OGLĄDAŁY! Zatem wiecie, co jest łączy, Rozpoznawalność. Może pójść do przypadkowej osoby na ulicy przyjnajmniej jedna z nich skojarzy, co tą są Atomówki (chyba, że jedynymi kreskówkami jakie oglądał, to Koziołek Matołek i Bolek i Lolek). Ale, spróbujcie spytać o ThunderCats i zapewne usłyszycie częśto "Słucham?". To mnie właśnie zastanawia. Dlaczego z marek, które mogliby zmienić w komedyjki, to czemu mósieli wybroć tak niszowy obecnie tytuł, by go zmienić nie do rozpoznania, skoro sama marka nie ma aż tak ugruntowanej fanbasy? Zazwyczaj taki reboot, powinien starać się zamiast zmieniać, to naprawić to co jest i go unowoczośnić. Czy nie mógł to być reboot, który byłby wierny oryginałowi, jak również zadaptowany do obecnych czasów? Chwila moment!

3. 2011 rok. ANIME i Lego



Tak, jak wcześniej wspomniałem. W 2011 roku, Thundercats dostało nowy serial, zainspirowany japońską animacją. I jak sam mówiłem, nie oglądałem, więc nie mogę się na ten temat zbyt wypowiedzieć, ale z tego co słyszałem, był naprawdę dobrze przyjęty przez fanówi i krytyków .... i skaskowano go pierwszym sezonie z powodu niskiej oglądalności. OK, wielu ludzi uważa, że powód był cąłkowity brak zainteresowania, ale było równiez wiele innych przyczyn. Jak kiepskie godziny emisji, mało reklamowania, kiepska sprzedarz zabawek lub elitiści narzekający na stylilstykę "anime". Lecz ostatnio dowiedziałem się co naprawdę było przyczyną. LEGO. Nie żartuje, ThunderCats 2011 uzyskało zielone światło na drugi sezon, który potem odwołano, na rzecz produkcji serialu LEGO Chima. Kreskówki na podstawie serii klocków Lego, które przypominały ThunderCats. Zatem serial skasowało, na rzecz produkcji tańszej podruby.
Lecz historia jest smutna, to wciąz pokazuje problem w tej sutuacji. Pomimo faktu, jak dobrze nowe Thindercats się przyjęło krytycznie, to nieuzyskało na tyle popularności, by dalej kontynuować markę. Przez ThunderCats nadal pozostało niszową marką i status quo pozostał tak samo. I to spowodowało wiernym fanów bardzo... Bardzo wkurzonych.

4. WŚCIEKLI FANIIIIIIIIIIIIII!

Zatem, jeśli chodzi o "wściekłych fanów", to chcę teraz się do nich odnieść. Wasze rozczarowanie i hejt jest według mnie w pełni uzasadnione. Macie prawo narzekać i mówić jak wam się to nie podoba. Ale. I wielkie ALE, Nie według mnie mocno przesadzacie z waszym bólem dupy. Po pierwsze, atakowanie twórców nie jest właściwym podejściem do sytuacji. Nazywaniem go "soyboyem", lub mówieniem, że "nie jest prawdziwym fanem jak sam się nazywa" to pokazuje was jako zwykłych fanboyów. Nie dość komentarz "dzisiejsze kreskówki ssą" powróciło. Wiecie ten męczący argument. Poza tym, jeśli myślicie, że to narzekanie sprawi zawieszenie produkcji to, HO HO, nie możecie być bardziej w błędzie. I najwidoczniej nie nauczyliście się z innej kontrowersji. Tak, kojarzycie Teen Titans Go! (jakbym wcześniej o tym nie mówiłem), to miało ten sam problem. Mniej więcej "żadna reklama nie jest złą reklamą". Fakt, jak wielu ludzi robiło filmiki na Youtube'e, tweety lub wszelkie ku temu narzekania jak TTG jest okropne i powinno się skończyć, to tak naprawdę rozpowszechnialiście wiedzę na ten temat i przez co serial stawał się bardziej popularny. A Cartoon Network, słucha głównie szelestu pieniędzy niż wrzasku. Zatem, jeśli naprawdę chcecie by ThunderCats Roar zostało skasowane, to poprostu nie zwracajcie na nie uwagi i pozwólcie umrzeć w zapomnieniu.

5. Cartoon Network. Dorośnij

W tym segmencie, chciałbym tylko wyjaśnić powód, dla którego ThunderCats Roar powstaje i dlaczego Cartoon Network skupia się głównie na produkcji seriali komediowych niż akcji. Powód jest prosty. Telewizja umiera. Obecnie ludzie odrzucają kablówkę, narzec serwisów internetowych jak Netflix lub Hulu. Gdyż, w internecie masz dostęp do wszystkiego w każdej porze i gdzie kolwiek, z telewizją sa ograniczenia. Przez co oglądalność kablówki maleje i stacje telewizyjne muszą trzybać jak najbardziej bezpiecznych metod, by utrzymac dochody. A, Cartoon Network nie może polegać na serialach akcji, gdyż wiele z nich polega na tym, by być nabierząco. Zatem najlepiej działają komedyjki z epizodycznymi odcinkami. To nie jest w żaden sposób obrona, bądź krytyka Cartoon Netwórk, lecz przedstawienia, dlaczego rzeczy takie są. Oh, i jeszcze rada dla twórców, którzy planują utworzyć własne seriale akcji. Idźcie do Netflixa, lub innych stron streamingówych, gdyż tam są bardziej otwarci na takie pomysły. A Cartoon Network, cóż według mnie powinny się przenieść na streaming. Wiem, zę oni mają apkę, jednakże slyszałem, że byle jako działa, a według mnie powinni przejść na taką stronę, która była by archiwum wszystkich ich seriali. Dzięi temu mieliby masę opcji dla nowych widzów, a Ci starsci mogliby przestać narzekać. Wszyscy wygrywają.


Zatem, podsumuje moje przemyślenia. Chociaż gdzies ThunderCats Roar, to według mnie fani mają prawo się czuć rozczarowani, jednakże nie powinno się wyolbrzymiać tych uczuć, gdyz na serio to przyniesie więcej problemów niż myślicie. Wszczególności, że serial jeszcze nie zadebiutował i ludzie od razu się rzucają na ludzi. I kto wie, może serial wypadnie lepiej lub gorzej, ale na to trzeba poczekać, żeby się przekonać. Ale, mam ku temu pewną radę. Zamiast narzekać na to, jak Roar jest najgorszym co spotkało ThunderCats, to mówcie co jest najlepsze ThunderCats. Zamiast zwracać uwagę na reboot, powiedźcie co jest najlepsze w oryginale jak również wersji z 2011 roku. Dzięki temu Roar nie będzie miało zbyt wielkiej uwagi i rozpwszechniecie wiedzę o oryginale. Gdyż, jesli muszę powiedzieć jedną dobra rzecz o takich dramach, to mogą one zachęcić do sprawdzenia pierwowzoru. Sam akurat zainteresowałem się marką dzięki temu. Zatem, w dziwny sposób, dzięki ThunderCats Roar za przypomnienie jak super ThunderCats są. Zatem nie wiem jak lepiej zakończyć ten post.

Thunder. Thuder. Thunder. THUNDERCATS. HOOOOOOOO!!!!!!!

Znalezione obrazy dla zapytania to be continued jojo

Komentarze