Spider-Man nowej generacji przybywa na ekrany! W czerni i czerwieni.

.Znalezione obrazy dla zapytania spider-man into a spider verse

Nie wiem, czy ten fakt ma z tym wszystkim coś wspólnego, ale po układzie pomiędzy Marvel Studios, a Sony, dzięki któremu Spider-Man w końcu przyłączył się do Marvel Cinematic Universe, ale naszego pajączka ostatnio mocno się rozpieszcza. Nie tylko dostaliśmy najwierniejszy film z Peterem w roli głównej, ale dostaniemy również grę na PS4 w wykonaniu Studia Insomniac Games, nowy serial animowany na Disney XD i te filmiki z Elzą na You... nie tego ostatniego nie napisałem (jeszcze). Wracając do tematu wraz z tym wszystkim został zapowiedziany kolejny film ze Spider-Manem! I tak, wiem, że w takiej sytuacji to już mało zaskakująca wiadomość, ale uwierzcie mi ten film będzie wyjątkowy. Dlaczego? Cóż po pierwsze będzie to film nie należący do MCU (ok?), będzie on animowany (zaintrygowani? ok), jego producentami i scenarzystami są twórcy filmu Lego Przygoda: Philip A. Lord i Christopher Robert Miller (zachęceni), będzie całkowicie produkowany przez Sony Pictures (.......... Hej! Wracajcie tu!), a gwiazdą tego filmu jest NIE Peter Parker (WAIT! WHAAAAAAAT?).

Tak właśnie, nowy film o Spider-Manie, nie będzie mieć Spider-Mana. Ma to sens prawda? Ok, czas na wyjaśnienia.

W kwietniu 2015 roku Sony oficjalnie ogłosiło pracę nad animowanym Spider-Manem, co było również w tym samym czasie, co zawarł wcześniej wspomniany kontrakt z Marvelem na używanie Spider-Mana w ich filmach. Czyli mieliśmy mieć dwie wersje pająka: jedną live-action, a drugą animowaną. Lecz gdzieś w okolicach 2015-2016, zostało potwierdzone, że animowanym Spidym pozostanie kompletnie inna postać niż Peter Parker. A konkretnie nostalatek z pochodzenia latynowsko-afroamerykańskiego, Milesa Moralese'a. Dla tych casualowych fanów super herosów to imię może się wydawać obce, ale dla prawdziwych fanów (gdyż, MY czytamy komiksy) jest to postać, która występowała w komiksach Marvela od dobrych sześciu lat. (no chyba, że oglądaliście te nowe kreskówki Marvela, gdzie raz na jakiś czas się pokazywał).
Podobny obraz

Dla tych nowicjuszy krótki opis postaci. Miles Morales, pierwszy raz wystąpił serii "Ultimate Spider-Man" uniwersum Ultimate (alternatywne uniwersum mające stanowić nowoczesną wersję klasycznych postaci Marvela). Miles podobnie jak Peter był nastolatkiem, który został ugryziony przez radioaktywnego pająka uzyskując dzięki temu super moce. Lecz różni pod wieloma względami. Jak fakt, że jest on z pochodzenia latynowskiego i afroamerykańskiego oraz jego rodzice żyją (WOW, bohater, który nie jest motywowany śmiercią rodziny!? No, jest on jakby tym motywowany, ale o tym później) i w raz z moce, którymi posiada Spidy ma również umiejętność kamuflażu i jadowitego dotyku. Lecz zamiast od razu walczyć z przestępcami postanowił on ukrywać swoje moce, gdyż, no nie miał powodu, by ich używać. Chciał on żyć zwyczajny dzieciak unikając wszelkich kłopotów. W szczególności, że tamtejsza wersja Peter Parkera występowała i po prostu nie było potrzeby na dwóch Spider-Manów. No, do czasu. Peter Parker zginął w walce z Sinister Six chroniąc swoich przyjaciół i rodzinę (taa, w tamtych czasach wielu bohaterów z Ultimate wymordowywano, gdyż Marvel już nie był zainteresowanym tym Uniwersum). Miles był świadkiem tego wydarzenia lecz posiadania mocy nic nie zrobił. A myśl o tym, że mógł pomóc Peterowi w walce i prawdopodobnie ocalić mu również życie, zmotywowała go, aby przejąć miano Spider-Mana i kontynuować to co Peter rozpoczął.

O to mniej więcej Miles Morales. Przyznam, że origin ma wiele wspólnego z tym klasycznym o Wujku Benie, w tym, że mają wspólny motyw. Bohater, który pomimo możliwości udzielenia pomocy, z jej nie wykorzystuje, przez co pozwala do powstania tragedii. To jest właśnie do czego odnosi się motto "wielka moc wiąże się z wielką odpowiedzialność". Choć z początku postać Milesa spotkała się z kontrowersję, no wiecie, zastąpiono postać po to, by wprowadzić czarną postać, ale z czasem nowy pająk zyskał przywilej wielu fanów i został on później oficjalnie przeniesiony do głównego uniwersum Marvela. A teraz dostaliśmy zwiastun animowanego filmu o tytule "Spider-Man: Into the Spider-Verse".


Zanim zaczniemy omawiać zwiastun, niech najpierw powiem swoje przemyślenia nad tym animowanym filmie, gdyż wpierw omówienie kto to do cholery jest Miles. Zatem:
  • sam fakt, że dostajemy animowany film ze Spider-Manem, to ja jestem po prostu na TAK! Głównie dlatego, że z jakiegoś powodu nigdy, go nie dostaliśmy, szczególnie w okresie, kiedy Marvel jeszcze wypuszczał animowane filmy na DVD, które później spowolniło po tym, jak DC zdominowało na tym rynku (tak, DC w czymś zdominowało Marvela. Ich obecne filme live-action wciąż ssą, poza Wonder Woman). Mimo wszystko to mnie dziwi, że nigdy tego nie zabrali się za zrobieniem takiego filmu, pomimo faktu, że Spider-Man jest ich najpopularniejszą postacią oraz praktycznie ich Batmanem (który ma tyle filmów, że można się porzygać). I no prawda, ich filmy animowane były raz lepsze raz gorsze, ale wciąż to raczej by się wydawało zbyt oczywiste.
  • wstawienie Milesa Moralesa jako główną postać było świetnym pomysłem, gdyż można było się odróżnić od MCU, a nasz czarny Spider-Man (sorry) miał na tyle wielką fanbasę, że można by było go wykorzystać. W dodatku mając tyle filmów za sobą, i jedną serią wciąż trwającą, to chyba mają prawo opowiedzieć alternatywną historię. Trochę z niepokoiła mnie jedna rzecz. Spider-Man: Homecoming. Głównie dlatego, że nasz współczesny Spider-Man, widać, że brał wiele inspiracji z Milesa. A dokładnie jego story arc bycia niedoświadczonym młodym bohaterem starającym się udowodnić, że jest godny bycia Spider-Manem. ORAZ TO, ŻE WZIĘLI GANKIEGO! O, tak, Ganke jest przyjacielem Milesa, który zna jego sekret i jest otyłym azjatą. Brzmi znajomo. No, w Homecoming jest to Ned Leeds, ale bądźmy szczerzy, To Ganke.  I chociaż się trochę boję, że mogli obrabić Milesa on unikalność, to będę miał nadzieję, że to nie będzie taki duży problem. Wciąż boję, że mogą zmienić Gankiego na rzecz "indywidualności".
 Znalezione obrazy dla zapytania spider-man into a spider verse

OK. Bierzmy się w końcu za ten zwiastun. Zatem, co o tym myślę. W skrócie UWIELBIAM GO. Dokładniej:
  • to co mnie zaskoczyło, to fakt jaki klimatyczny był ten zwiastun. Był nieco mroczny (poza faktem, że był w nocy) co muszę przyznać, że się nie spodziewałem biorąc pod uwagę, że biorą się za niego głównie ludzie robiący komedię (nie to, że Philip Lord i Christopher Miller nie umiął robić poważnych rzeczy, tylko spodziewałem się od nich w pierw czegoś lżejszego) oraz fakt, że Sony Pictures to robi. Powiem od razu. nienawidzę Sony, gdyż kiedy oni ostatnio zrobili przyzwoity film. Chociaż mieliśmy perełki jak Baby Driver, ale reszta z nich była samymi klapami jak Niesamowity Spider-Man 2, albo Ghostbusters 2017. Nie wspominając o ich filmach animowanych, gdyż to oni byli winni wszystkich trendów popularnych w animacjach nie-disenyowskich (lub wszelkich robionych przez nich filmów dla dzieci) jak: głośne irytujące postacie, nieoryginalność, zbędne odniesienia popkulturowe oraz staranie się być HIIIIIIIIIP! No wiecie Smurfy, Alvin i Wiewiórki, Angry Birds i, yyyyy Emotki. Ale przyznam, nie każdy z ich filmów jest koniecznie zły, po prostu większość wydaje się być robiona przez biznesmenów, a nie prawdziwą ludzką osobę. Wciąż to jeden z tych, który może okazać się dobry.
  • lubię styl animacji. Z wcześniejszych artykułów mówiono, że ma on dosyć komiksowy wygląd. I są sceny, które to rzeczywiście pokazują. Chociaż, dla mnie są zbyt krótkie by mieć ku temu pełne zdanie oraz czuję się jakby mnie raczej teasowali animacją. Mimo wszystko pierwsze wrażenia są dobre, ale mam parę uwag. Są momenty w zwiastunie, gdzie w animacji brakowało klatek. Patrząc na to miałem wrażenie, jakbym oglądał animację potklatkową. Nie wiem, czy to był celowy zabieg, ale lekko rozpraszał. Plus, o co chodzi z tym kółkiem wokół symbolu pająka na klacie? Oryginalny kostium tego nie miał, a to wygląda brzydko.
  • obserwując ten zwiastun widać, że film będzie o orignie Milesa. To ma nawet sens. To co mi się podoba jest to kto jest podobno głównym przeciwnkiem - Prowler. Jeśli oglądaliście kreskówkę z lat 90, to ten jegomość może się wam, kojarzyć, chodź sama postać nie jest zbyt znana. Ale, ja jestem zaintrygowany gdyż, w komiksach Prowler jest nie tylko pierwszym przeciwnikiem Milesa, nie tylko przyczyną zdobycia jego mocy fo, ale również JEGO WUJKIEM (https://www.youtube.com/watch?v=EKpiTL8fPM8), który pracuje jako złodziej by zarobić na utrzymanie swego bratanka, od którego ukrywa swoją pracę. No to się akurat nie zapowiada na interesujący konflikt. I się cieszę wzięli jego klasyczny komiksowy wygląd, bo szczerze ten z Ultimate wyglądał beznadziejnie. Taki fioletowy Deadpool z goglami na czole. W dodatku jak się przyjrzycie temu zwiastunowi to możecie wypatrzeć nazwę Fisk, która odniesiem do postaci Kingpina (mam nadzieję, że tej postaci nie muszę przedstawiać). Ok, jeśli Wilson Fisk, król gangsterów również się pojawi się tym filmem (co może mieć nawet sens, jesli to on wynajął Prowlera) to będę się cieszył, że tak potoczy się fabuła. Jeśli się tak potoczy? Gdyż jest jedna rzecz, której się nie spodziewałem. A konkretnie tytuł.
Podobny obraz

Dla tych, którzy nie wiedzą podtytuł "Into the Spider-Verse", znaczy jakby "Do Świata Pająków". Ok, to chyba niezbyt pomogło, ciekawe jak to polscy tłumacze to przerobią. Zatem, Spider-Verse było serią komiksową, gdzie stanowiło jeden wielki cross-over wszystkich różnych wersji Spider-Mana. Coś w tym stylu,  ale na większą skalę. A w dodatku końcowa kwestia jaką mówi Miles to "zatem jest nas więcej?" to może zaznaczać, zwłaszcza, że mówi to same Peterowi. Ja tego nie będę spekulować, ale powiem jedno. Jeśli rzeczywiście ma to zapowiadać Spider-Verse i będziemy mieć więcej różnych wersji Spider-Mana, to jestem za. Ale, ja nie chcę by ci Spider-Mani pojawili się od razu w tym filmie, gdyż chcę by był tylko o Moralesie. Jest nagle zaczną latać od razu tysiące Spider-manów to przeciętny się pogubi. Bah, już są spekulacje, że Peter, z którym Miles rozmawia na końcu pochodzi z alternatywnego uniwersum (ja osobiście obstawiam, go za jakieś wyobrażenie, ale tylko ja). Jednak nie jestem zamknięty, na filmy o różnych wersjach Spider-Man. Możemy mieć przykładowo filmy, o Spider-Gwen, albo o Spider-Man w Noir, lub Spider-Manie z 2099 roku. Tylko osobne filmy, a nie wciskajcie ich w od razu w jeden. Tak DCEU zawiodło. Tak twoje uniwersum Niesamowitego SP-M zawiodło SONY! UCZ SIĘ!

Znalezione obrazy dla zapytania spiderman into the spider verse

No, to mniej więcej podsumowuje moje wrażenia i oczekiwania. Zatem jak wy się nastawiacie na nadchodzącą animację ze Spider-Manie? Jaracie się, narzekacie, że dali czarnucha, czy się cieszycie, czy nie pogubiliście się z tą ekspozycji jaką wam zaprezentowałem? Oraz jaka wersję Spider-Mana chcielibyście zobaczyć na wielkim ekranie?

Komentarze