VERSUS BATTLES - czy są one fair?

 Znalezione obrazy dla zapytania death battleZnalezione obrazy dla zapytania death battle

W fikcji, czy to jest fantazja, sci-fi lub krymianał, gdy mamy postacie o niezwykłych umiejętnościach, to zawsze oczekujemy od nich reprezentowania najcenniejszych cech ludzkości i przekazywania życiowych morałów... Ha, co ja gadam, tak naprawdę nas głównie interesuje to jak komuś dają w pysk. Ale, co jest lepsze niż jeden bohater z jednego medium, który się bije. A, wstawienie go w walce z inną silną postacią do walki. Tu właśnie mamy ideę Versus Battles - no wiecie, Batman vs Superman, Iron Man vs Kapitan Ameryka albo Jackie Chan vs Bruce Lee. Zatem, skąd się bierze pomysł wymuszonego wstawiania między sobą postaci, które nie mają ze sobą nic wspólnego. No, albo zestawić między sobą dwa różne charaktery, bądź różne style walki i obserwować jak się ze sobą uzupełniają, bądź sprawdzić, który ma większego koka. Takie walki są niezwykle popularne i w internecie można znaleźć ich wiele, a mówiąc to pewnie przychodzi wam do głowy pewien znany program z YouTube'a:
  1. Death Battle - jest to program z kanału ScrewAttack, który zajmuje się braniem dwóch postaci z fikcji, analizowaniu ich zdolności i sprawdzeniu, który z nich wygra, przedstawiając w całkiem fajnie zanimowanych walkach. Ja osobiście lubię oglądać ich filmiki, ale z czasem zauważyłem poważny problem z ich no analizą, gdyż jak się okazuje, bywają walki, gdzie informacje o postaciach były niekompletne, bądź zfabrykowane. Mógłbym się bardziej wgłębić w temat, ale to nie jest jednak punkt tego postu. Jeśli chcecie zobaczyć dowody, kiedy DB nas "okłamało", pójdźcie na kanał Seth the Programmer i tam się przekonajcie. Jeśli chodzi o mnie, to chociaż się zgadzam z tym, że byle jaki research w DB jest oczywiście nieprofesjonalne to nie mogę analiz do fikcyjnych postaci, brać zbyt poważnie. Dlaczego?
  2. Badanie czegoś, czego nie ma - Gdyż jak wspominałem jest to fikcja, a zatem jak dokładnie zmierzysz siłę i prędkości czego co nie istnieje? Jak ustalisz, że ciężarki, które postać podnosi ważą, skoro nie możesz ich nawet dotknąć? Oczywiście, nie jest to zadanie niemożliwe, ba są źródła, które podają dokładne dane na temat postaci. Lecz, teraz przedstawię kolejny problem.
  3. Niespójności - jeśli jesteś pisarzem, musisz mieć czele, by historia, świat i postacie trzymały się kupy i działały na swego rodzaju logiki. Jeśli tego nie zrobisz, twoja historia będzie wielkim bałaganem dziur fabularnych. Przykład: Postać jest ognioodporna, natomiast ginie w palącym się budynku (logic!). I szczerze największym tego ofenderem jest najsławniejszy zestaw postaci w Vs Battles - "Goku vs Superman". Na pierwszym narożniku mamy postać, w której autor co chwila, gdy jest w potrzaskach daje des ex power-up, by ta postać nie przegrała. Poważnie, ilość transformacji jakie Goku ma jest praktycznie memem wśród fanów Dragon Balla: Super Sajan 1, 2, 3, fuzje, moc boga, a nie dawno dostał jeszcze jeden silnejszy w zmacniacz. Mi to nie przeszkadza, gdyż zaakceptowałem bullshit logic Dragon Balla, tylko bym chciał, żeby przestali udawać, że Goku ma limity, bo bądźmy szczerzy "this isn't his final form". (ciekawostka: wiecie, że pomysł na Super Sajana powstał dlatego, że Akira Toryama, był zmęczony rysowaniem włosów Goku na czarno). Lecz na drugim narożniku mamy Supermana. Postać której z reguły umiejętności są powszechnie znane (latanie, siła, lasery z oczu). Lecz, to również postać pisana przez wielu scenarzystów i retconowana kilka razy w jej życiu. Co za tym idzie, można spotkać wiele niespójnośći w jej charakterze, bądź sile zależnie od tego, kto ją pisał. I ten problem opiszę w jednym zdaniu: raz Superman pokonuje boga, a potem dostaje w kość od amazonki. O i jeszcze jedno. Jest wiele wersji Supermana w komiksach, animacjach, lub filmach i każda ma inną interpretację. Zatem, PRZESTAŃCIE BRAĆ TE WSZYSTKIE WERSJE SUPERA, ZA JEDNĄ POSTAĆ! TO, ŻE JEDEN MA MOC WYBUCHANIA, TO NIE ZNACZY, ŻE WSZYSCY TO UMIĄ! Ale, ten Vs jest winny też innemu grzechowi.
  4. BIAS - w każdym z tych Versusów, bierzemy jedną stronę. Podobnie, jak w prawdziwym życiu na meczach. I to jest naturalne, że się złościmy, że nasz faworyt przegrywa. Tylko jest tu jedna rzecz, o którą trzeba zapytać. Czy chcecie, żeby faworyt wygrał, czy uważacie, że on powinien wygrać. Wróćmy jeszcze raz do Goku vs Superman. Gdy Death Battle zrobiło swoją sławną/niesławną walkę między tymi panami, to rezultat spotkał się z dosyć "kontrowersyjną reakcją". (spojler: Goku przegrał). I tu się zastanawiam, czy ludzie nie spodobał się rezultat, gdyż uważali, że jest silniejszy od Supera, czy po prostu lubli tę postać bardziej, gdyż Superman wiele ludzi raczej nie uznaje za zbyt interesującego. Bah, gdy pierwszy raz jak ja obejrzałem tę walkę to Dragon Balla jeszcze nie oglądałem, za tem zgadnijcie komu kibicowałem i uznałem, że wygra - Superman, bo on nigdy nie przegrywa. Zobaczmy jeszcze inny przykład: Zielony Ranger vs Batman. Kto wygra? Wojownik z magicznym mieczem i robo-godzillą, czy bogacz w stroju nietoperza rzucającego bumerangami. No oczywiście Batman, gdyż wszyscy go kochają bardziej niż kiczowatych Rangersów. Tutaj jest właśnie problem. Taki typ walk jest bardziej popularny na kanałe "batinhesum", gdzie rezultat decyduje głosowanie ludzi, na to, kto wygra walką . Choć w ich obronie, to ich walk są warte oglądania głównie ze względu na fakt, że walczą prawdziwi ludzie w imponujących choreografiach, i mają również alternatywne zakończenia. Nie zmienia to jednak faktu, że to raczej bitwy na popularność niż siłę. Mówię tylko, że postać bardziej lubiana, bądź popularna wcale nie oznacza silniejszej.
Podsumowując Versus Battles, choć na papierze koncept, który może dawać wiele zabawy w spekulacji, w dyskusji i w spektaklach, może być zdruzgotany przez byle jaką egzekucję i kłótnie przez fanów o to kto wygra. Tak jak kibole na meczach "wstaw tu nazwę sportu". Mimo wszystko trzeba głównie traktować, tego jako zabawę, lecz wciąż trzeba brać się za nią bardziej odpowiedzialnie i zachowywać się przyzwoicie, nie zależnie od tego, jak wyjdzie. I zakończę, ten zaskakująco długi post dość oczywistym pytaniem. Kto wygra? Chuck Norris vs Rainbow Dash!

Komentarze